Quantcast

Red: Mnie zawsze bardziej ciągnęło do śpiewu niż do rapu

Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

"Mniej raperów, więcej wokalistów".

Red - jedna z najbarwniejszych i nie do końca zrozumianych postaci w historii polskiego rapu. Kopalnia anegdot, historii i ciekawostek, o których większość osób nawet by nie pomyślała. W bardzo szczerej i długiej rozmowie z Noisey Polska o rapie, wojnie na Bałkanach i piłce nożnej.

Noisey: Z Druhem Sławkiem lecieliście samolotem do Nowego Jorku i piliście Baileysa... Niemało... Udało się wam wysiąść w tym NYC?
Ta, on w santiagach.

W czym?
Santiagi, takie buty.

Nie wiem nawet co to jest.
Hmm, nie wiem jak to się nazywa po polsku. Santiag, syntiag. Aaa, kurwa, kowbojki skórzane. Widzę jak siedzi koło mnie w samolocie w tych butach. Wziąłem go do kilku miejsc, m.in. Def Jamu. Mówię mu chodźmy do Bad Boy Records, on że nie idzie. Można gadać nie gadać, ale Mase był zajebistym raperem, a Black Rob to top 5 storytellers ever. Na jego pierwszej płycie jest taki numer "Jasmine". Przecież jaki on tam storytelling napierdala!

Byliśmy w studiu D&D, ale nie było DJ-a Premiera, bo wyszedł chwilę wcześniej. Był tam z jakimiś raperami, nie wiem jakimi, ale jebało gibonami na kilometr. Była wielka MPC60 i cały sprzęt Preemo. Mieliśmy wieść tam bardzo dobre życie. Wynajęliśmy samochód i pojechaliśmy do mojej ciotki. Z tydzień tam byliśmy, no. Zajebiście.

Pamiętasz swoje wywiady w jego audycji z okresu "Red's Bobyahedz - Odyseya 1"?
Nie pamiętam co tam mówiłem, ale pamiętam wywiady.

Wesoło wtedy było!
Uwierz mi, że kupiliśmy się chyba nawzajem. Może dlatego, że on długo żył w Australii, ja w Stanach. Nie wiem o co chodzi, ale wiem, że dużo ludzi krytykowało go wtedy, że wiedza największa, sialala, ale to prawda, że miał specyficzny gust co do polskiego rapu. On tam ciągle gadał, że ten okej, tamten okej, ale tego posłuchaj. To, co mi dawał, to nie dało się słuchać. On tam lansował dużo tego w "RapTime".

A wiesz na jakiej zasadzie to było? Przychodzili do niego jacyś kolesie, udostępniał im antenę nie znając wcześniej materiału i mówił "jak chcecie to grajcie". W 99% przypadków to był dramat, straszne rzeczy. Pamiętasz ten słynny wywiad z WSP?
Ja nawet nie wiem kto był. Jaki słynny wywiad?

Podeślę ci na YouTube. Przyszli chyba nastukani.
Aaa, oni w RRX wydali płytę?

Tak, Kozak ich wydał.
Tam był jeden Zator, Zeton, Żeton?

A nawet nie wiem...
Jeden z raperów tak się nazywał.

Byli dość specyficzni.
Ty, a to nie oni wpierdolili Kozakowi później?

Możliwe, ale on miał przejebane u wielu osób.
Rozumiem, ale Kozak wylądował w szpitalu wtedy. Coś miał połamane. Opowiadam ci to co słyszałem. Ja nie trzymałem z RRX-em. To była ostra patola. Gruba faza. W necie znajdziesz o tym wszystko na pewno.

Słynne imprezy z Pihem, Borixonem.
Eis też był chyba na jakiejś z drugim Jackiem, Tede. Jeden i drugi Jacek. Wtedy bardzo mocno się trzymaliśmy i opowiadał, że znalazł się w jakimś Studiu Schron i był tam na melanżu. My T1, tamci w RRX. Genezą tego była też bitwa w Płocku.

Moje miasto.
Ziom, kiedyś dałem taką wiochę w tym Płocku... Ja nie robię dużo wiochy w życiu, naprawdę. Graliśmy ze Spinachem, była Molesta i poszła wódka grubo. Teraz już nie piję, nigdy nie byłem fanem picia, ale jak 3-4 razy w roku piłem to grubo. Bardziej gibony niż alko. Zamiast pić wodę na koncercie to piłem wódę.

Pewno na Desancie. 2005-2006, coś takiego.
No, to wtedy. Kurwa, widzę to. Jestem na scenie, tu wzgórze, tam Wisła płynie. DJ Kostek był naszym DJ-em, puszczał nasz hit "Wczoraj". Ja już najebany jak szpadel. Bardzo niemiło zachowałem się dla Płocczan. "To jest ten ten numer, dobre ZAIKSy wpadają"! Patrzę na Wisłę i gadam im, że pół tego miasta se mogę kupić i jakby była wyspa na tym morzu to też bym ją kupił. Wisła płynie, a ja o morzu... Rzucam 0,7 pustej butli w publiczność, szkło, kurwa. Z całej siły! Szkłem! Chłopaki z Molesty gadali, że szalony Red.

Jeszcze coś ciekawego z festiwali?
Top Trendy. Piękna pogoda, piątek rano, dzwoni Maja Sablewska i mówi, że ma dla nas hotel od soboty do niedzieli. Znalazła nam pokój z łóżkiem małżeńskim i jazda. Mieszkałem wtedy na Ochocie. Wziąłem z Pawłem (Spinache - przyp. red.) pociąg ekspresowy z Warszawy Zachodniej. W Blue City kupiliśmy amerykański alkohol. W USA taki wszyscy piją. Wzięliśmy po 3 flaszki po półtora litra. Wsiadamy i cały przedział dla nas, słońce świeci. W Warsie jeszcze po parę Tyskich i się zaczęło.

Wysiedliśmy na dworcu. Spinache trzymał fason, on zawsze trzymał go bardziej ode mnie. Przysłali nam autobus czy tam taksówkę, kierunek Opera Leśna i do garderoby z artystami Universalu. Doda, Mandaryna, Kombii.

Sami celebryci.
No wiesz, można mówić, że Skawiński to, tamto, ale posłuchaj stary jego solową płytę. Zajebista.

Ej no, pierwsze Kombi są zajebiste!
Samplowałem pierwsze ich numery.

"Przytul Mnie" kosmiczne, "Zaczarowane Miasto" też.
Nie powiem ci, nie pamiętam po tytułach, ale słuchaj! Przychodzę najebany i ten drugi, jak mu tam?

Tkaczyk.
Zabieram mu whisky z colą, biorę łyka i wypluwam. "Ohydne" mówię i wylewam na koszulę. Spinache w szoku, ale podchodzi i ściemnia, że dziewczyna go zostawiła i wkurwiony jest. Patrzę, a tam Stachursky w kącie. Idę gdzieś dalej, a tam już Doda mnie obcina i zaczyna kurwić. Ona kurwi non stop! No to mówię - "zamknij mordę, dziwko". Zamknęła się. Idę do Puczyńskiego, ziom. Dyrektor generalny Universal Polska. Muzyk znanego jazzowego zespołu. Chudzielec, z 60 lat, ale jebłem mu w plecy, stary, takiego klapsa, i go przytuliłem. Szepczę mu: "teraz mi płacisz, ja jestem gwiazdą". Przyszła Sablewska, wkurwiona. Wsadziła mnie potem na widownię. Byłem obok zwykłych ludzi, strasznie gówniana impreza.

Pojechaliśmy na after, jakiś klub Pomarańcza czy coś. Koleś stamtąd ciągle napierdolony grubo i wtedy zacząłem się pierwszy raz w życiu kłócić z Pawłem. Oczywiście przeze mnie, przepychałem się też z jakimś typem. Kazał mi iść do hotelu, powiedział, że robię wiochę, ale... Był taki podest. Kayah, Steczkowska, no wszyscy, ziom. Wbijam się i mówię: "przepraszam, proszę o ciszę". Czekam minutę, a tam nic. "Przepraszam, proszę o ciszę!". Te same vipy, dyrektorzy z tamtych czasów patrzą się tak na mnie, a ja do nich "dobranoc, pedały". Słyszę oklaski. Potem wracałem z Puczyńskim, Kasią Kanclerz i kimś jeszcze. Dwie moje zipowe akcje w życiu, a mam 40 lat, stary.

Nieźle.
Tak mówi się o Kasi Kanclerz, że tą wychujała, tamtego wychujała, ale nas nie wychujała. Ona się strasznie się mnie bała. To jest prawda też, że Universal mega ingerował w materiały, ale w nasz nic. Nic, kurwa.

Dwie bardzo fajne płyty tam wydaliście.
Bardzo fajne! Muzycznie "7 Rano" to petarda.

Na jednej z nich z Wisły Płock się śmiałeś! Był taki skit, w którym się z kimś naśmiewałeś z jakiegoś meczu. Z Polonią Warszawa chyba.
Ta, z Tomkiem Iwanem. Pojechaliśmy na Puchar Polski, ale czy to byłby Płock, czy Podbeskidzie to co to za różnica? Wiesz jaki był wtedy poziom polskiej piłki. Sam teraz chodzę z teściem na mecze w Bielsku. Chciałbym, żeby wrócili, fajny stadion, ale jest mega źle. Bardzo kocham piłkę, więc muszę chodzić! Jakbym miał narzeczoną w Płocku to bym na Wisłę chodził. Ty, a kto jest tam teraz trenerem?

Kaczmarek.
Bobo?

Nie, Marcin. Jego syn.
O kurwa, syn? Klasyk.

Syn miał Lechię obejmować jakiś czas temu, ale odmówił. Stwierdził, że ma robotę do wykonania z Wisłą i został.
Ziom, chodzi o to, żebyście się trzymali, a nie robić windę. Popatrz na Leicester City.

A jak twój Hajduk?
Ostatnio wygrali z wieśniakami na turbofarcie.

Z kim? Z Dinamem Zagrzeb?
Nie, to jest potęga, ale nienawidzę ich. Dobrze mówię, nienawidzę. Nie jestem kibolem, ale nienawidzę. Wszystkie moje ziomy z Chorwacji są z Zagrzebia. Jak są derby to idzie beka, ale ja nienawidzę Dinama za Mamica. On odpierdala od wielu lat, stary. Teraz w Chorwacji jest tak, jak było za Laty, ale jest w miarę oczyszczone, bo nieźle gramy. Jakby było czysto jak teraz macie za Bońka, to stary, kurwa...

Bardziej reprezentacja Chorwacji czy Polski?
Chorwacji.

Pamiętasz jak Zvonimir Boban kopał policjanta?
Tak. Ja tu nawet mam wydziarany hymn kraju jak nacjonalista, ale nim nie jestem. Jestem dumnym Chorwatem. Wiesz z czego się cieszę? Jak ludzie wpadają i mówią jaki mój kraj jest ładny. Ale, kurwa, jest taka reklama w TV teraz i mnie to boli. Para jest w Chorwacji czy Grecji i mają ochotę na schabowego. I czekaj, kurwa. Teraz będzie plaża gdzieś tam na wybrzeżu i tam będą takie Janusze polskie i parawany? No to może Międzyzdroje i zwyczaje chorwackie? W jeden dzień Polacy by to rozpierdolili. Wiesz o co chodzi? Nie zgadzam się, ale dowiedziałem się, że to prywatne plaże hotelu. No spoko, tak niech będzie. Jak polecę do Nowego Jorku to nie będę szukał pierogów. Poznajesz rejon, kulturę, kuchnię itd.

Dałbyś radę zhierarchizować wszystkie nacje, z którymi jesteś związany?
Chorwacja, Polska, nie ma innych.

A Stany? Francja? Szwajcaria?
Szwajcaria nic. Kocham NYC, ale nie czuję się Amerykaninem. Nowy Jork nie jest Ameryką, stary. To nie są Stany. Dobrze się tam czuję, jedno z dwóch najlepszych miejsc świata. Drugie to Split.

Przeprowadź się do Nowego Jorku.
I co ja bym tam robił?

Nie wiem?
Mam też 11-letnią córkę, nie da rady teraz.

Masz znajomości w branży. Może by pomogli?
A ty myślisz, że Dres nie pracuje gdzieś? Reszta też żyje normalnie. Z tamtej szkoły Redman czy Wu-Tang dobrze żyją, ale czekaj. Z Wu-Tangu to np. Method Man, Ghostface Killah, RZA to żyją zajebiście, ale, kurwa, Cappadona? U-God? Wiesz, ziom... Oni jak grają koncerty to jako Wu biorą tyle i tyle, ale jak się dzielą to myślisz, że po równo? Proszę cię.

Smutne, nie?
No taaa, chujowe.

Wiesz czego słuchałem przed rozmową? Slick Ricka i Jungle Brothers.
Slick Rick to mój król. Kurwa, to dla raperów jak Jordan dla koszykarzy. Rakim, Redman, Kool G Rap, Kool Moe Dee, KRS-One, okej, ale kurwa, Slick Rick to jest boss.

Ulubiony raper twojego ulubionego rapera. Nie da się go nie lubić.
Ziom, Eminem, Ghostface, no kurwa wszyscy. Ja mam Instagram swoich ulubionych raperów i mam Slick Ricka. Moi ulubieni raperzy są 200 milionów razy bardziej znani od niego, ale jak widzę się z nim to oni podbijają do niego po fotę, a nie on do nich. Robię wszystko, żeby był na Fresh Island. Kiedyś kosztował 12 tys. euro. Zobacz jaką dziadzia ma stylówę. Kurwa, on wygląda lepiej niż Drake. Król. On przyjechał do USA z Londynu. Nie w wieku 6 miesięcy czy coś, ale w wieku kilku lat. Bullshit, stary. Ma ten akcent cockney jeszcze.

Ulubiona płyta? U mnie zaskoczenie dla wielu - druga.
Moja też!

O, to jesteśmy we dwóch. "Top Cat", co za numer!
"Tonto"! Ja powiem, że tylko jedna płyta jest gorsza i jest nią "Behind Bars". Russell Simons załatwił mu wyjście z pierdla. Dużo rzeczy miało nie być na tej płycie, m.in. Warrena G.

No tak, ale debiut też jaki! "Let's Go Crazy".
Znalazłem z kumplem dwa dodatkowe numery z tamtych czasów. "Star Trek" i coś tam jeszcze. Słyszysz po beacie, że to Vance Wright. Kurwa, kozak. Robi raz na 10 lat feata i niszczy. On mógłby z najlepszymi obecnymi trapowymi producentami zrobić zajebistą płytę. Jak mu się da topowych producentów i on będzie nawijał o lizaniu odbytów to by było kozackie. Dajesz mu kozaka, a on rozpierdala za każdym razem. On pasuje do wszystkiego.

Dobra, a Special Ed?
Moje top 3. Też się z nim będę widział w NYC. Dla mnie guru. Wiesz jaka jest moja ulubiona płyta Special Eda?

Nie...
"Reveletions", trzecia.

Co ty gadasz?
Ta. Widzisz, ten koleś ma rymy bardzo częstochowskie, ale flow... "Neva Go Back"... On wchodzi w beat, no kurwa. Na "Crooklyn Dodgers" nie jest najlepszy? Moje top 10 to też Chubb Rock, ale rzadko o tym mówię.

Też lubię. Ta płyta z 1997 roku świetna. Okładka robiona na Beatlesów.
"The Mind", ale płyta wcześniejsza z 1992 roku - "I Gotta Get Mine Yo". Rozpierdol. Howie Tee też co na wcześniejszych jego płytach robił...

Okej, a Jungle Brothers?
Lubię i to jest bardzo dobre słowo. Nie ma wow. Słuchałem od kiedy się pojawili, moja ulubiona płyta "J Beez Wit Remedy", ta druga.

To jest trzecia, druga to "Done By The Forces Of Nature".
Kurwa, zwariowałem. A jak wygląda okładka, oni są narysowani?

Tak, taka rysunkowa. Śliczna.
To czekaj, najbardziej lubię drugą w takim razie.

Pierwsza i druga są super. Potem już średnio z momentami. Na drugiej ten hip-house'owy numer - "What U Waitin' 4?" to jeden z kawałków wszech czasów w rapie. Zajebisty klip jak tańczą.
Taka moda była na ten hip-house. EPMD i Big Daddy Kane też takie mieli. Wytwórnie im kazały. Dobra była też ich ta płyta z czarno-białą okładką i trzema mordami.

Aaa, 1997 rok i "Raw Deluxe".
Ta, dobre to było.

Mam to w domu. Jaka ta płyta jest zjechana. Używkę kupiłem.
Tam są super beaty, zajebista płyta. Na pewno lepsza niż trzecia.

Wiesz czemu akurat o nich zapytałem? W jednym z numerów nawijają, że Afryka jest matką wszystkim. Nawijają, że stamtąd pojechali do Nowego Jorku i tam wszystko się rozrosło. Nie uważasz, że z twojej perspektywy czymś takim w skali europejskiej są Bałkany?
Rozumiem cię, ale nie do końca. Jedziesz dalej z wątkiem.

Kiedy studiowałem politologię jeden z wykładowców powiedział mi, że ludzie na Bałkanach uważają, że to właśnie u nich zaczęła się cywilizacja europejska. Mówił prawdę czy ściemniał?
Dużo czytałem na ten temat, ale nie zgodzę się. Jestem dumnym Chorwatem w chuj, Bałkańcem też. Widzisz, powinniśmy do innego medium zrobić wywiad, bo wolę o tym gadać niż o rapie (śmiech).

Wiesz, mam wolną rękę (śmiech).
Balkan Noisey (śmiech). Chodzi mi o to, że nawet teraz są teorię skąd są Chorwaci? Mi się wydaje, że nie jesteśmy z Europy. Jest Biała i Czarna Chorwacja. Ja w to wierzę. Ziom, gadałem przy winie na plaży o tym. Słuchaj, Biała Chorwacja to Sławonia, taki, kurwa, brzuszek z "P". Zagrzeb, Osijek... Cały ten brzuszek to Słowianie, wy. Polacy, Czesi itd. Dalmacja, ta kreska z "P", to ludzie z Iranu. My jesteśmy Persami, ziom. Wiesz, jest różnica między warszawiakiem a Ślązakiem. U nas to samo. My jemy burka, popijamy jogurtem, jedziesz 300 km na górę i popijasz colą.

Czytałem, że kiedyś w perskich rejonach była jakaś bitwa i przegrany tutaj spierdolił. Wiesz, tak jak z Bośnią, Muzułmanie. Coś ci powiem - niby nienawiść itd., ale każdy z każdym się u nas ruchał. Nie ma rodziny, że nie ma mieszanych. Ja nie lubię np. Serbów, bo zgwałcili mi ciotkę, nie mogłem dzwonić do babci, nie mogłem mówić na siebie Chorwat. Jugosławia. Dużo ludzi mówi, że za komuny mieliśmy łatwiej, bo mogliśmy wyjeżdżać itd. Dużo ludzi spierdoliło, jakaś Szwecja, Niemcy. U nas były cytryny, pomarańcze, tu nie było. To nie jest tak, że tu było lepiej, tam gorzej, chujowo było wszędzie. Polska była jednak Polską. My byliśmy Jugosławią, stary. Wiesz o co mi chodzi? Czy lepiej być Polakiem i od małego mówić, że się nim jest, czy mówić, że jesteś Jugolem, będąc Chorwatem? Rycie bani w chuj.

Nie mogę się zgodzić z twoją teorią, połowa Bałkan przyszła z Azji.

Podobno były kwestie jakiejś "niebiańskiej Serbii". Szukałem czegoś o tym, ale nie mogłem znaleźć.
Nie interesuję się Serbami, ale Serbowie są jak Ruscy. Oni myślą, że wszystko jest ich. Kurwa, nawet cyrylicę mają. Nie lubię polityki, ale uwierz, że jeśli Putin by zaatakował kraje bałtyckie, to na bank serbski prezydent by do niego zadzwonił i poprosił o wojska. Na bank są ziomami. Chciałby Bośnię i Chorwację.

Wiesz co mnie boli, stary? Technika idzie do przodu, ludzie są bardziej uczuleni na zwierzęta, lepiej się je traktuje, ale tolerancja człowieka do człowieka idzie w drugą stronę. Zapraszam do Bośni. Która jest godzina?

Po 15.
Wsiadamy w auto i nad ranem tam jesteśmy za 12 godzin. Muzułmanie stary. To prawosławni zaatakowali Katolików i Muzułmanów. Tak naprawdę oni pomogli nam, a my im. Nawzajem, żeby stopować Serbów.

Jak widzę posty znajomych na Facebooku, gdzie piszą, żeby Arabowie wypierdalali z Francji. Kurwa mać, otwórz książkę, głąbie jebany. Kiedy otwierały się kopalnie we Francji to jakiś Francois powiedział, że zbierze 15 ziomków i będą kopali. Dawał 15 franków, ale Michel powiedział, że chcą 25. Powiedzieli, że pierdolą i nie robią, więc Francois uderzył do Algierii i Ahmeda od razu. Dał mu 6 franków i tamci przyjechali. Taka prawda. Oni są od 300 lat we Francji.

We Francji są tacy, którzy mówią że tamci mają spierdalać. W NYC też niektórzy gadają, że czarni muszą spieprzać, ale oni też są od setek lat. Biały człowiek ich przywiózł, a teraz muszą spierdalać? A Wielka Brytania? Przecież Indie czy Jamajka jeszcze kilkadziesiąt lat temu były kolonią. Bob Marley śpiewał jak to Jamajka stała się niepodległa. Jakby otworzyli kilka książek to by pomyśleli. Ważne jaki jesteś, a nie jaki masz kolor skóry. 2001 rok, NYC, Al-Kaida. Wtedy był terrorysta. Teraz jest Państwo Islamskie i uchodźca.

Jesteś za przyjmowaniem uchodźców?
Ci prawdziwi? Trzeba by było selekcję zrobić. Trzeba odpowiedzieć na pytanie. Ja nie widziałem żadnego uchodźcy. Ty widziałeś?

Chyba nie. Może był ukryty? Zakamuflowany? Nie wiem, ale chyba nie.
Stary, ja ich nie widziałem. Byłem kilka razy przejazdem na granicy chorwacko-węgierskiej. Miało ich tam być w chuj. Nie widziałem ani jednego. Może są, nie wiem, ale gadamy trochę o potworze Loch Ness. Szwajcaria fajnie podchodzi do nich: po roku pracuje i się integruje, albo pierwszy samolot i won. Na pewno byłbym bardziej za przyjmowaniem.

Damaszek? Tam to najlepsze uczelnie były, lekarze itd. Ziom, jeden gruby mind fuck. Ja tam nie wierzę, że wylądowaliśmy na księżycu. Never ever.

Ja też nie.
Ja nawet wiem jak to poszło!

Pustynia w Nevadzie?
Nie, Stanley Kubrick. On w tamtych czasach kręcił swoją "Odyseję". Koleś w kinie jest dla mnie tym, kim Slick Rick w rapie. Czytałem biografię. Wklep sobie na YouTubie "Fake Moon Landing" i będziesz miał w chuj zajebistych dokumentów. Zabili mu ekipę, wypierdolili do Argentyny. FBI ich i tak złapała.

Jak Hitlerowcy.
Teraz czytałem o tym, że Hitlerowcy to Antarktyda. Wbili się do środka ziemi. Jestem wczuty w takie rzeczy. Dlaczego samoloty, kurwa, tam nie latają? "Ponoć tam grawitacja"... Ta, jasne. Ileś tam lat po drugiej wojnie była amerykańska operacja. Nazwa z dupy. Generał czy tam admirał wziął statki, samoloty i tam poleciał. Oni chcieli rozkurwić te bazy i coś tam jeszcze. Jest jego dziennik i pisze, że wlazł do wnętrza ziemi! Zielona trawka, fauna, wszystko. Normalni ludzie, tacy jak my, nasi przodkowie w środku. Pogadali z nim, on to spisał, a reszta zrobiła z niego krejzola. Wsadzili go do wariatkowa.

Z Nikoli Tesli też zrobili wariata. Ten sam level co Einstein albo wyższy, a jak umarł? Sam w hotelu w NYC. Gadali wszyscy, że mu odjebało, a dlaczego mu odjebało? Bo chciał dla ludzi prąd za free? Dlaczego mieli płacić za prąd? Były już wtedy jakieś korpo.

To są rzeczy, które mnie bolą. Moja córka jest w czwartej klasie, dużo się uczy i pyta mnie o wiele tematów. Boli mnie to, że jestem tutaj z tobą, mam córkę, mam kobietę, mam ułożone życie, mam marzenia. Jestem szczęśliwy, ale stary, tak nas okłamują, że ja pierdolę. Połowa rzeczy, których nas uczą w szkole jest do wyjebania w pizdu. Bardzo lubię film "Zeitgeist". Na pewno widziałeś.

Nie, nie wiem co to.
Kurwa, musisz to obejrzeć! Pierwsza część. Druga i trzecia gówno.

Wierzysz w takie teorie spiskowe?
No w chuj! My to nazywamy teorie spiskowe, ale dlaczego nie powiemy że nimi nie są? Czy ty wierzysz w prawdę? Jak ja byłem na wyspie, która jest fajna, to wiem że tam byłem. Wracam tam, a na księżyc czemu nie wracamy? Proszę cię, mnie w chuja nie zrobią. Tylko piłka nożna i pogoda w TV. Kurwa, ile ja bym dał, żeby chociaż tak jeden weekend tylko z futbolem. Założyć papcie i oglądać mecze! Popcorn, coca cola, 3 mecze angielskiej, 3 francuskiej i końcówka hiszpańskiej! Ty, co się dzieje z Manchesterem United? Nie mam do nich uczuć, nie mam hejtu, nie byłem fanem od małego. Tak jak Liverpoolu. Wiesz kogo byłem fanem w LFC? Grobbelaara!

Bramkarz, dobry był podobno.
On to był pojeb. Pozytywnie pierdolnięty koleś. On taki "Dudek Dance" to odpierdalał przez 90 minut. W każdym meczu! Non stop! A United?

Najemnicy. Na papierze dobry team, ale brak ducha. Tak mi się wydaje. W tamtym sezonie Chelsea też taka była.
To co z Mourinho?

Może wszyscy go rozgryźli? Chociaż poprawili się ostatnio. A zobacz też co Conte w Chelsea robi.
No, a z drużyną Włoch wcześniej? Z Juventusem?

Dawał radę i w Juve, i we Włoszech.
Dla mnie w reprezentacji nie. Chorwaci byli lepsi.

Włosi już nie mają takich nazwisk jak kiedyś. Mają kozaków, ale nie takich jak kiedyś.
Oj, mają, mają. Wiesz kogo kocham? Kocham Candrevę! On jest taki jak Inter. Tam gra mój znajomy, Perisić. Pochodzi z mojego miasteczka. Ivan to jest taki ziom, mówię ci... Kurwa, ile ja razy przez tych swoich z Hajduka płakałem... To jest tak jak z kobietą w związku. Kochasz ich. A ty jesteś za Wisłą i Tottenhamem?

Tak. Ostatnio stwierdziłem, że Tottenham to taka metafora życia. Chcą być najwyżej, ale prawie zawsze nic z tego nie wychodzi.
Pochettino! Zajebisty trener. Wiesz kto jest dla mnie przerostem formy nad treścią? Eriksen. Ma jeszcze czas, żeby dawać radę.

Mi się wydaje, że bardziej Kane. Pytanie czy prawdziwy talent, czy gwiazda kilku sezonów?
A grają do przodu?

Grają, może nie tak jak Liverpool obecnie, ale grają. Dobrze grają.
Kiedyś grał tam Nico Kranjec. Opowiem ci historię. Gadałem z Perisicem w lato. Gramy w gałę, on jest taki jak ty. Ziomal. Ivana Chelsea chciała w tym oknie, ale on mniej gwiazduje od nas wszystkich. On mi mówi, że tamten technicznie to joga bonito. Nie tam Rakitić, Modrić. Krancjar. Kozak. Ivan mówił: "byłem w Borussi, ale Klopp mnie nie widział. Ludzie myśleli, że jestem średniakiem, ale odbudowałem się w Wolfsburgu. Wierzysz w Ivana, Ivan ci się odwdzięczy. Ja byłem w BVB zajebistym piłkarzem, ale nie ufali mi. Z Niko jest tak samo, złe wybory życiowe". Otwarta nóżka, pyk, pyk, kozak. Koleś, który powinien zrobić taką karierę jak Modrić. Ten to dla mnie najlepsza szóstka na świecie.

Nie Busquets?
Inaczej - Modrić to najlepszy środkowy na świecie. Niech będzie ósemka. Mnie Rakitić wkurwia. On w narodowej nic nie robi. Lovren się obraził. Jak się to gówno nie skończy to lepiej nie będzie. Mamy w Hamburgu dobrego małolata, Halilovica. Ma klauzulę, że podobno za 3 mln wraca do Barcy. Nie biorą go w ogóle do narodowej, tak jak Krancjara. Szkoda, chciałbym żeby Niko wszedł za zmęczonego Rakitica i żeby rozpierdalał. Marco Pjaca w Juventusie będzie taką gwiazdą jak tamci z Barcy i Realu, jak nie będą łapały go kontuzje. Ziom, uwielbiam Mandżukica, najlepszy od Sukera. Chorwaci, Brazylijczycy Europy, kiwanie, klepki, ale napastnicy to nie to. Pjaca to znowu oldschoolowiec - on wejdzie w szesnastkę, kiwnie wszystkich, chuj.

Sporty zespołowe…
Wiem co chcesz powiedzieć. Odpowiem ci na pytanie, którego nie zadałeś. Mój kuzyn, najlepszy kumpel Perisica, ma dwójkę dzieci. Są inaczej chowane. Te dzieciaki nie mają takich bajerów jak smartfon, Spotify. Tam tylko gała, gała, gała. Jest boisko, trawa zajebiście zrobiona, dzieciaki grają. Jak zapytasz ich kim będą to opowiadają, że tym, tym albo tym. Oni non stop grają. Ziom, nie masz sklepu z Playstation w Splicie! Znaczy może jest, ale ja nie wiem gdzie możesz kupić. Wiesz, że jeszcze dwa lata temu w całej Chorwacji były 3 McDonald's? KFC? Nie ma. Pizza Hut? Nie ma. I nie będzie!

Klasnić chyba powiedział coś takiego, że granie w Lidze Mistrzów i na mundialu jest lepsze od seksu. Zgoda?
Pewno jest podobnie, ale jakbyśmy wygrali to na pewno lepsze. Jestem smutny, bo Hajduk na pewno nie będzie szybko w Lidze Europy. Cztery lata temu groziła nam upadłość, ale wiesz co? Jestem dumnym chłopakiem ze Splitu. Wyjebali tych wszystkich wieśniaków z mafii i teraz jest czysto. Burmistrz Splitu powiedział, że nie ma ciapy, więc za dużo na klub nie da. Wzięli wszystkich producentów zapalniczek, olejów, wina itd. z Dalmacji, żeby sprzedawali produkty z logiem Hajduka. Kosztowały 2 kuny więcej i cały region zbierał na klub. Jest lepiej, ale już Rijekę wzięli Słoweńcy. Kurwa, już jesteśmy na trzecim, ciężko mi to przeżyć.

Duma regionu?
Toć to religia tam. Jan Paweł II był w Splicie i gadał z jakimś kolesiem. Powiedział, że Jan Paweł II, a Hajduk pierwszy. Może niedługo coś się uda, u siebie na Poljudzie tanio skóry nie sprzedadzą. Stadion z duszą, Torcida Split.

Tak, a w Zagrzebiu Bad Boys. Wy Torcida, tam Bad Boys.
Górnik Zabrze też ma Torcidę. Też mają szachownicę! Odgapili od nas?

A nie wiem. Sprawdzę i dam ci znać (śmiech).
Coś ci też powiem, bo mi się przypomniało, dlaczego mój kraj jest zajebisty. Chyba w 2006 roku Fifa powiedziała, że koniec szachownicy i wszyscy na świecie mają mieć jednolite stroje. Mieliśmy tego zajebistego prezesa, który powiedział, że w takim razie nie będzie drużyny chorwackiej. Nie gramy w piłkę, nie ma drużyny, nikt się na to nie zgodzi. Jako jedyni tak gramy. To nie przejdzie nigdy, to jest piękne. 

Okej, to jeszcze o rapie. Kaz Bałagane. Dobry raper?
Znakomity. 

Zajebisty refren, zajebisty beat.
A dziękuję. Jest mi niezmiernie miło, bo czerpię swoją kasę z innych źródeł niż z rapu. Zobacz na jedną rzecz, ale to ty mi powiesz. Ktoś musi mi powiedzieć, bo nie śledzę tak tej sceny. Białas, Kartky, Neile... O, Neile, zajebisty raper, jest takim skurwysynem, że ja pierdolę! On powinien być numerem jeden! Tacy ludzie często zapraszają swoich rówieśników na płyty, ale z tych oldschoolowców to mam wrażenie, że tylko mnie biorą. Mylę się?

Wiesz czemu tak jest?
Nie...

Idealnie wpisujesz się w konwencję, a poza tym oni przypominają trochę ciebie sprzed 15 lat. Chwytliwe refreny, zajebiste melodie.
Może przez look? Mam trochę więcej dziar.

Też, nie było i chyba nie ma takiego modnisia jak ty. To jest bardzo dobre. Wyróżniasz się.
Hmm, może jak tacy ludzie jak ja nie dopilnują tego sami, to się o nich kiedyś zapomni? Nie uważam siebie za nie wiadomo kogo, ale chciałbym, żeby mnie pamiętali z muzyki, z wyglądu. Byłem pierwszy z grillem w Polsce. Prawdziwe złoto, "Red" na zębach. Blingi? Pierwszy w Polsce, miałem medalion nad siurkiem niemalże. Mówiłem "joł", bo zżyłem się z murzynami, których ja, ty czy Misztal szanujemy, a przy ich płytach nam fiut stoi. Ja miałem wtedy 15-16 lat. Jak miałem nie brać inspiracji? Fejk i pozer? Jaki fejk i pozer, stary? Mnie te dissy nigdy nie bolały. Dla ciebie Ryszardzie z Kutna jestem pozerem, ale dzwonię teraz do Edo G. czy Dresa i dla nich nie jestem pozerem. Wiedzą kim jestem, jaki jestem naprawdę. Pojadę do Stanów to będę spał u tego pierwszego na chacie. Idziemy zjeść obiad, pytamy się jak nasze rodziny. Z Guru byliśmy kumplami do samego końca. Przysięgam, że na Wielkanoc wysyłał mi SMS-y z życzeniami. Dostawałem, stary. Dzisiaj wiadomość wysłał mi syn KRS-a. Normalna wiadomość, żaden biznes. Pokażę ci!

Predator Prime. Rzeczywiście, korespondencja jak z ziomalem.
Mówiłem ci. Jego mama, żona Krisa, jest managerką. Oni wszyscy razem jeżdżą.

A z Fresh Island jesteś dumny?
A mam nie być?

Zapraszacie zajebistych gości.
Jestem strasznie wygodny. Nigdy nie lubiłem jeździć pod namioty. Nie chodzi o 5 gwiazdek, ma być czyste łóżko i czysty kibel. Byłem na Kempie, na Splashu, w wielu innych miejscach, ale te toi toie, te rzygające coś tam... U nas "the most sexiest hip-hop festival". To jest jedna z najpiękniejszych plaż w Chorwacji. Palmy, biało, poduszki, klasa. Dzieją się tam fajne rzeczy. Wygrywamy, bo murzyni zostają u nas na dwa tygodnie, zostają na chill. Nigdy nie będziemy mieli takiej kasy jak tamci, ale oni nigdy nie będą mieli tak bajecznej scenerii. Przez tę scenerię być może się nie napierdalają między sobą. Przez 6 lat nic takiego nie widziałem. DJ-e, dziewczyny w negliżu, trzeba być pierdolniętym, żeby się bić.

Zagrasz kiedyś na festiwalu swoją muzę?
Nie.

Nie? A nagrywasz coś nowego? Oprócz refrenów, pojedynczych beatów?
Oczywiście. Może nie umiem, może mi się nie chce? 

Szkoda, "Glamour Life" było super.
Widziałem się z Sokołem, żeby mi pomógł parę lat temu. Słuchaliśmy takiej mojej producenckiej. Skończyliśmy słuchać i wtedy mi powiedział: "Red, można cię lubić, można nie lubić, ale muzykę robisz ciągle świeżą, wyjebaną". Mam blokadę. "Al-Hub" z czasem stał się klasykiem, jestem z tego mega dumny. Nie chciałbym zrobić drugiej części. Jeden czy dwa beaty w tym klimacie tak, ale nie cała płyta. Wiesz czemu ta płyta mi się udała? Eldo był głodny, Pezet był głodny, rapowali. Tak jak Redman na pierwszej. Coś innego. Ja muszę znaleźć klucz. To musi być coś spójnego, musi być jakiś alfabet. Boję się też, że zrobię płytę i ktoś napisze recenzję, że super, fajnie itd., ale "Al-Hub" był lepszy. Nie pozwolę na to, dlatego raczej tego nie zrobię. Pytanie czy zrobiłbym lepszą płytę od tamtej? I don't think so...

To co byś chciał zrobić?
Popową płytę z wokalistką. Beaty jak u Wiza Khalify. Wiesz o co mi chodzi?

Polska Tinashe?
O tak, bardzo bym chciał. Żeby ta dziewczyna stała się znana jak ta Margaret. Niech moja muzyka będzie zajebista, pisze jej melodie, harmonię, wszystko ja, a ona niech wchodzi do studia i napierdala. Albo na jednej płycie Anna Maria Jopek, Makowiecki, Reni Jusis, Mes. To by było dobre. Pytanie tylko czy oni by potrafili się odnaleźć w mojej muzie? Mniej raperów, więcej wokalistów. Mnie zawsze bardziej ciągnęło do śpiewu, jak do rapu.