Oxon / DJ Smutek - 2CAN MIXTAPE

Prośba. Zapytajcie się przeciętnego słuchacza kim jest Oxon. Wiecie jaka będzie odpowiedź? Ja nie.

|
sie 10 2017, 7:00am

O tym, że Polska to dziwny kraj, nie ma co przekonywać. Z polskim rapem nie jest inaczej, a jednym z lepszych przykładów będzie status Oxona na scenie. Cały czas odnoszę wrażenie, że postać krakowskiego MC ciągle nie jest wystarczająco i należycie doceniona. Szkoda, bo mało kto potrafi robić tak przebojowe numery, które przy okazji zachowują masę oryginalności.

To nie będzie zwykła recenzja, a na upartego mogę napisać, że takowej nie będzie w ogóle. Co można napisać o albumie, który zwyczajnie jest fajny i kozacko się go słucha, a jego jedyną wadą jest krótka żywotność? "2CAN MIXTAPE" jest materiałem idealnie skrojonym na lato, także na playlistach za długo nie zagości.

W konwencjonalnym tekście krótko bym napisał, że wszystko się tutaj zgadza oraz to, że najważniejszy w tym wszystkim jest popis kreatywności Oxona i Smutka. Rapera, mimo momentami nadmiernego słowotoku, jak w "Bomberze", chce się słuchać. DJ robi to co trzeba (szacun, że udało się to wszystko utrzymać w ryzach), a czasami są to cuda (check "Puść Tego Kota"). Pożyczone bity zostały przez nich wykorzystane wzorowo, natomiast ten od Megota, który znalazł się tutaj po raz pierwszy, powinien zapewnić rotację "Już Nie Jest Dzisiaj" w każdej furze w większym mieście. W teorii nic więcej nie trzeba, a przecież gdzieś jest jeszcze świetny patent z "Vandelem", który i tak nie będzie zrozumiany przez przeciętnego pryszczatego słuchacza rapu w Polsce. Czy do takich kierowany jest ten mixtape? Nie, oni nie mają tutaj czego szukać z kilku powodów.

To jest wydawnictwo dla tych, którzy wiedzą, że zabawa formą też jest elementem hiphopowej sztuki. Nie ma miejsca na oklepane do bólu schematy i, pożal się Boże, przekaz. Jest zabawa, pokaz własnych skilli i próba konfrontacji z amerykańskim rapem. Próba zwycięska pod tym względem, że nie przynosi wstydu. Wręcz przeciwnie, bo momentami, jak w "Mordo To Jest Rap", jest lepiej niż w oryginale, "All The Way Up" Fat Joe. Bardziej obeznani w temacie na nowo odkryją moc numerów Kid Inka, Missy Elliott czy Fugees.

"2CAN MIXTAPE" można traktować jako coś więcej niż zwykłą płytę. Mixtape pokazuje też kilka innych rzeczy. Takich produkcji, przynajmniej w takiej formie, nie ma u nas w zasadzie w ogóle. Ile osób słyszało "Dojrzali Faceci Wiedzą Co Jest Ważne" Kecaja, które to nagrał na bitach Anta z Atmosphere? Zapewne niewiele. Nieważne, ale to dość ciekawe zjawisko socjologiczne. Są u nas ciekawe projekty, które w zasadzie nie ustępują "pierwowzorom", a czasami je nawet przewyższają, tylko nie mamy o tym pojęcia. Takie właśnie jest najnowsze dzieło Oxona i Smutka - dobra sezonowa rzecz i tyle.

Aha, prośba do artystów. Nawet nie tłumaczcie, dlaczego sprzedajecie wlepki, a płyta jest w gratisie!