Quantcast

10 szybkich pytań: P.A.F.F.

Andrzej Cała

Andrzej Cała

Zrobił więcej sztosów, ale wciąż go nie znasz. Czas to zmienić.

Dekada na muzycznej scenie - jako P.A.F.F., Paff Bangerski. Na co dzień Paweł Kasperski, bardzo ułożony, sympatyczny koleś z wielką muzyczną zajawką. Jego pełen artystyczny dorobek znajdziecie chociażby tutaj, a poniżej poznacie go trochę bliżej od strony... przeróżnej.

Pasją do muzyki zaraziły mnie…

Zaraziły mnie niemieckie telewizje muzyczne. Mniej więcej od 10. roku życia oglądałem MTV i VIVĘ od rana do wieczora, dzięki czemu byłem na bieżąco z tym, co się dzieje w muzyce. Największe wrażenie robili na mnie elektroniczni didżeje.

Pierwszy koncert, na którym byłem, wspominam…

Wspaniale. Był to Armin van Buuren we wrocławskiej Hali Stulecia, miałem 16 lat. Wtedy byłem mocno wkręcony w muzykę trance i jego set zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Do większości numerów z jego występu wracam do dziś.

W tworzeniu muzyki najpiękniejsze jest…

Możliwość uzewnętrznienia siebie bez werbalnego lub pisemnego opisywania tego, co mi chodzi po głowie. Tworzenie własnego świata, który tylko ja rozumiem w pełni, a słuchacze są w nim gośćmi. Utwór, który pozornie brzmi jak "tępy" imprezowy banger, może mieć o wiele głębsze podłoże, o którym nikt poza mną nie ma pojęcia.

Za to niemiłosiernie wkurzające jest…

Bycie szufladkowanym przez słuchaczy, ocenianym przez pryzmat tego, co się robiło na przykład 10 lat temu. Nie lubię też długo czekać na gościnne zwrotki - jestem jednym z tych producentów, którzy zazwyczaj pracują szybko, chcą z siebie to wszystko wywalić i mieć z głowy, a nie dopieszczać niuanse przez kolejny miesiąc.

Muzyki najczęściej słucham w…

W domu albo w komunikacji miejskiej. Staram się sprawdzać co się dzieje nowego w różnych gatunkach muzycznych. Lubię być na bieżąco.

Wpadka podczas pracy w studiu, do której zawsze wracam z uśmiechem…

Nie przypominam sobie żadnych wpadek w studiu. Wszystko jeszcze przede mną! (śmiech)

I wtopa podczas występu na żywo, po której chciałem zapaść się pod ziemię…

Nie jest to w zasadzie moja wtopa, ale nic innego mi nie przyszło do głowy. Kilka lat temu grałem na imprezie w Krakowie z Jillionaire'm z Major Lazer. Klub znajdował się dość daleko od centrum, ale mimo wszystko byliśmy pewni, że przyjdzie pełno ludzi, bo to jednak Major Lazer. Impreza była dość mocno nagłośniona w internecie. Ku naszemu zdziwieniu, na parkiecie było może z 20 osób. Mimo wszystko, nie było źle.

Fragment recenzji mojej płyty, który na długo utkwił mi w pamięci i z którym kompletnie się nie zgadzam…

Do tej pory nic takiego mnie nie spotkało. I jestem tym zdziwiony (śmiech)! Nawet recenzja Flinta, której mocno się obawiałem, nie dostarczyła materiału do odpowiedzi na to pytanie. Tylko się cieszyć.

Muzyka pozwala lepiej zrozumieć świat czy to świat pozwala lepiej zrozumieć muzykę…

Zdecydowanie to pierwsze. Ja nie ogarniam świata. Gdyby nie muzyka, to totalnie nie umiałbym się odnaleźć w rzeczywistości.

Gdybym przez najbliższy rok nie mógł/ nie mogła nagrywać ani koncertować, wolny czas poświęciłbym na…

Podróże. Jest kilka miejsc na świecie, które chciałbym odwiedzić. Oprócz tego wziąłbym się za prowadzenie audycji radiowej o muzyce. Puszczałbym wszystko. Chciałbym się tego kiedyś podjąć.

Obserwujcie Noisey na Facebooku, Twitterze i Instagramie.


POPRZEDNIE ODCINKI CYKLU ZNAJDZIESZ TUTAJ