Quantcast

Poezja spod celi

Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Więzienie. Nikt do niego nie chce trafić, ale jeśli zdarza się to wyjątkowo utalentowanej osobie to możemy mieć pewność, że ten pobyt został... należycie spożytkowany.

Nas "One Love"

Nie można zacząć inaczej. Wyobraźcie sobie sytuację, że wasz dobry ziomal trafia do paki. Wiecie, że dobrze sobie tam poradzi, ale jednak macie trochę obaw. Nas przed wydaniem klasycznego "Illmatica" takowe miał z Cormegą, swoim kamratem z Queensbridge. Mimo że nie jest to bezpośrednia relacja z celi, a zwykły... list do kolegi, to jednak działa na ludzkie emocje. 

Kool G Rap & DJ Polo "Rikers Island"

Wiecie czym było Rikers Island? Nowojorską odpowiedzią na... Alcatraz. Jedno z najgorszych więzień w całych Stanach Zjednoczonych stało się bohaterem opowieści Kool G Rapa na funkującym beacie będącego u szczytu formy Marleya Marla. Nikt nie chciałby tam trafić, zwłaszcza po wersie "You're white or you're black / you'll be black and blue". Chyba nie trzeba tłumaczyć o co chodzi...

Snoop Doggy Dogg "Murder was the Case"

W takich podsumowaniach Snoop ze swoim "Murder was the Case" jest zawsze. Klasyk, który swego czasu sporo namieszał. Podobnie było z longplayem, z którego pochodzi, czyli "Doggystyle". Już sama fraza "Dear God, I wonder can you save me" powoduje ciarki na plecach. Trochę autobiografii nie zaszkodzi, ale on jednak miał (i ma) fajne życie.

Dead Prez "Police State"

Dead Prez ze swoim "Let's Get Free" zrobili niezłe zamieszanie w 2000 roku. Nie tylko wśród fanów i krytyków, którzy niemalże zachłysnęli się tym albumem, ale także wśród elit politycznych. Tak mocnych i atakujących wszystkich naokoło zwrotek nie było od dawna. A co mają powiedzieć policjanci i pracownicy służby więziennej? Cóż... "Police State" to po prostu nokaut.

Public Enemy "Black Steel in the Hour of Chaos"

Kolejny klasyk i jeden z pierwszych hip-hopowych kawałków, który w tak dosadny sposób uderzał w amerykański wymiar sprawiedliwości. Chuck D rozprawia się z wszystkimi bez jakiejkolwiek taryfy ulgowej. Tu wszystko jest na swoim miejscu, łącznie z klipem, który tylko potęguje emocje. Pętla zakładana na szyję?! Brr. 

Ice T "The Tower"

"The Tower" można traktować jako kalifornijską odpowiedź na "Black Steel in the Hour of Chaos". Bez cackania się - Ice T i Public Enemy rapowali o tym, o czym wielu bało się pomyśleć, a przy okazji odnieśli zasłużony komercyjny i artystyczny sukces. "I saw a brother kill another / Cause he said he was gay / But that's the way it is / It been that way for years". Mocne.

Brand Nubian "Claimin' I'm a Criminal"

Tak, to jest zdecydowanie mój ulubiony utwór Brand Nubian. Może i pochodzi ze średniego "Everything is Everything", może nie ma aż takiego "łamania" prawa jak w innych wymienionych, ale nie wyobrażam sobie, że nie umieściłbym go na tej liście. Samo wejście z opowieścią Lorda Jamara o tym, co się stało o 7 rano pod drzwiami domu matki i wers o przepełnionych zakładach karnych robią niesamowite wrażenie.

Capone-N-Noreaga "Phone Time"

Jeden z tych duetów, którego fenomenu nigdy nie zrozumiałem, ale nie mogę ich nie pochwalić za koncept polegający na rozmowie przez telefon. Odgrywane przez nich sceny nie były zwykłym aktorstwem. Aha, Capone zaraz po premierze "The Reunion" trafił ponownie do paki. Życie. 

2Pac "Trapped"

O 2Pacu i jego pobycie za kratkami można długo opowiadać, ale skoro jest raperem to może niech sam powie to i owo. "Trapped" nie jest najwybitniejszym utworem w jego karierze, ale jest jednym z tych, który częściowo definiował go jako ulicznego poetę. Lepiej umrzeć niż dać się złapać i trafić do piekła na ziemi. Tak rapował na początku lat 90. Nie wypada mu nie wierzyć. 

Cormega "One Love"

Wspominałem już o Nasie i jego liście do Cormegi, więc nietaktem byłoby pominięcie odpowiedzi tego drugiego. Może i trochę słabiej, może już tak nie chwyta, ale nie można tego tak zostawić. Dobrze, że już z nami jesteś, bo kilka twoich płyt może świata nie zmieniło, ale były całkiem sympatyczne i przede wszystkim szczere. Nie tylko dzięki więzieniu.

PS
Chłopaków z Polski nie wyróżniam. Z całym szacunkiem, ale nie ten kaliber.