Kroki: Wszystkie chwyty dozwolone

Nie mają na koncie jeszcze pełnowymiarowej płyty, a od kilkudziesięciu miesięcy trio w składzie Szatt, Jaq Merner i Paweł Stachowiak wzbudza ciekawość fanów, grając wyprzedane koncerty. W nich przyszłość.

tekst Andrzej Cała; zdjęcia: Karol Grygoruk
|
lis 28 2017, 9:17am

Trio związane z oficyną Kayax to kolejny dowód tego, że to co obecnie w muzyce najciekawsze zaczyna się na styku gatunków, klimatów i osobowości. Czy Kroki są soulowe? Tak, tak samo jak elektronicznie. I tak samo jak dotykające temu fusion i przyjemnych piosenek. EP-ka "Stairs" z jesieni zeszłego roku jedynie zasygnalizowała, jak ogromny potencjał w nich tkwi. A zanim przyjdzie pora na kolejny krok, poznajcie ich trochę bliżej.

Autentyczność

Szatt: Ważna sprawa. Czy to na co dzień, czy też w muzyce. Ludzie kupują artystę, jeśli czują, że w żaden sposób ich nie oszukuje. Poza tym nie ma nic lepszego od życia w zgodzie z samym sobą.
Jakub: Jest to zachowanie własnego ja. Autetyczność jest wtedy, gdy to co stworzysz, staje się nieodłączną częścią ciebie.
Paweł: Być po prostu sobą pod każdym względem, nie patrząc na warunki atmosferyczne, czy też sytuacje w małej grupie społecznej.

Poszukiwanie

Szatt: Nieustanny rozwój. Nawet jeśli myślisz, że to już to, z biegiem czasu szukasz innych rozwiązań, inspiracji, brzmienia.
Jakub: Ciągłe eksplorowanie otaczającego nas świata. Pokora.
Paweł: Kojarzy mi się z szukaniem odpowiednich dźwięków podczas grania czy też komponowania utworów.

Przekraczanie granic gatunkowych

Szatt: Wszystkie chwyty dozwolone. W rezultacie ma to być przede wszystkim dobre (wg ciebie), a szufladkowanie zostawiam dziennikarzom.
Jakub: Przekraczanie granic kojarzy mi się z odwagą. Tak, odwaga to dobre słowo. Nie bywa to łatwe, ale za granicami często czekają na nas dobre rzeczy.
Paweł: Przekraczanie styli i "gatunków" muzycznych w dzisiejszych czasach to bardzo trudne… Wszystko już wymyślono.

Mainstream

Szatt: Niegdyś dość pejoratywne określenie w polskim rapie. Chyba nadal mi tam mentalnie nie po drodze.
Jakub: Oj nie lubię tego słowa. Wykorzystywane jest głównie w negatywny sposób. Ciekawi mnie gdzie jest granica między mainstreamem a alternatywą, może ty mi powiesz?
Paweł: Źle mi się kojarzy to słowo… Z czymś pospolitym, co wszyscy chcą mieć, coś co jest wszędzie i wrzucone w jakieś konkretne ramy.

Bloom

Szatt: Było, minęło. Jednak to fajny początek współpracy z chłopakami.
Jakub: Piękne otwarcie płyty "The King Of Limbs" Radiohead.
Paweł: Mam w zasadzie jedno skojarzenia. Płyta Szatta, którą nagrał jakiś czas temu no i oczywiście gościnny udział nas na tej płycie (pierwsze starcie bez znajomości Krokietowych ludzi).

Kompromisy

Szatt: A komu to potrzebne? No chyba, że nie jesteś czegoś pewien, wtedy ugryź się w język i poczekaj kilka dni. Pewnie mieli rację.
Jakub: Jestem przygotowany na nie za każdym razem gdy spotykam się z chłopakami (haha). Dobrze jest czasem powiedzieć sobie nie.
Paweł: Bez kompromisów nic by na świecie nie wyszło. Jest to naturalne zjawisko wśród ludzi czy zwierząt.

Wolność

Szatt: Robisz to, co sprawia Ci przyjemność i totalną radość. Nigdy kosztem innych, rzecz jasna. Wolność to szczęście, a szczęście to spokój.
Jakub: Wszyscy o niej mówią, ale nie wszyscy nią żyją.
Paweł: Wolność to oczywiście wolność umysłu, z którą ludzie sobie najczęściej nie radzą. Bez wolności nic nie wychodzi.

Flying Lotus

Szatt: Strasznie bolały mnie oczy po jego audiowizualnym występie w Warszawie. A poza tym to właśnie jest przekraczanie granic gatunkowych.
Jakub: On zawsze będzie kojarzył mi się z przekraczaniem granic i trolowaniem ludzi. Ale trzeba przyznać, jest geniuszem.
Paweł: Jedna rzecz mi się kojarzy z Flying Lotusem - to oczywiście Thundercat, basista. Gdyby nie on w zasadzie całe moje granie pewnie nie miałoby sensu. Pierwszy muzyk po Jaco Pastoriusie, który totalnie mnie zainspirował i zatrzymał na chwilę.

Marzenia

Szatt: Osiągasz coś po kilku latach i stwierdzasz, że właśnie spełniasz / spełniłeś swoje marzenie. Choć nie zakładałeś wcześniej, że to twój cel i szczyt pragnień. Całkiem fajne uczucie.
Jakub: Fajnie że zawsze jakieś są. Nawet jeśli spełnisz jedno z nich, to w jego miejsce pojawia się coś nowego. Na zasadzie… - zjadłem obiad, a teraz napiłbym się piwka.
Paweł: Każdy je ma i każdy powinien je mieć. Bez marzeń nie ma spełniania ich, czyli tego, co jest najlepsze.

Kroki stawiane z rozwagą czy od razu dwa do przodu?

Szatt: Aktualnie oduczam się nieustannej analizy. Muzyka cierpi przez rozwagę.
Jakub: Nie mogę generalizować wyboru stawianych kroków. Raz stawiam je z rozwagą, a innym razem lecę przed siebie z zawiązanymi oczami. Ale niestety znając swój charakter, częściej wybieram tę drugą opcję.
Paweł: Kroki na pewno stawiane z rozwagą, wszystko trzeba robić z spokojem. Bez tego łatwo się jest zagubić samym ze sobą, a co dopiero w zespole.


T-Mobile Electronic Beats jest wszędzie tam, gdzie dobre emocje łączą ludzi. To projekt, który odkrywa i promuje ciekawe, wartościowe wydarzenia w świecie kultury i mediów. Electronic Beats jest blisko muzyki, technologii i sztuki, bo właśnie tam kryją się inspiracje warte wspólnego przeżywania.