Quantcast

KęKę - Trzecie Rzeczy

Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Siemasz Piotrek, dobrze znów cię słyszeć!

Piotrek, mordo ty moja. Ile czasu to myśmy się już nie widzieli, co? Wydaje mi się, że na oko to z półtora roku by było, ale powiem ci tak szczerze, że trochę za tobą tęskniłem. Są rzeczy, których u ciebie nie lubię, dobrze wiesz jakie, mówiłem ci o nich niejednokrotnie, ale wiesz co? Dobrze cię znowu słyszeć.

Chciałem ci napisać kilka słów, bo właśnie dotarła do mnie twoja nowa płyta. Trochę mnie znasz i wiesz, że wielkim fanem nigdy nie byłem, ale jesteś osobą, której nowe dzieła sprawdzam zawsze. Kurde, facet… Gdyby ktoś mi kilka lat temu powiedział, że w 2016 roku będziesz jedną z głównych postaci na tej naszej hip-hopowej scenie to w życiu bym mu nie uwierzył. Nic a nic.

A jednak. Ciężka praca i wiara we własne możliwości popłaca, chociaż ty może miałeś trochę łatwiej, bo przecież po raz kolejny twoja charyzma raz za razem wylewa się z głośników. Od pierwszego utworu - "Cudu" - wiem kogo słucham. Jesteś niepodrabialny i wcale nie przeszkadzają mi twoje średnie umiejętności na majku, choć progres w tej dziedzinie na przestrzeni lat i tak jest widoczny. Nadrabiasz to czymś innym. Samym sobą.

Raz prawie wycisnąłem łzę. "Smutek" to jeden z tych osobistych kawałków, które są jednymi z najlepszych, które zrodził polski hip-hop w ostatnich latach, a i być może twój najlepszy w karierze. Dawno mnie tak nic nie poruszyło. "Nie Mogło Się Udać"? Mogło, a w zasadzie musiało, bo przecież prostota tego sympatycznego, aczkolwiek niezbyt odkrywczego, refrenu wpada od razu w ucho, ale z drugiej strony nie za bardzo udało ci się w tej materii w "Arrivederci". Nie chcę za dużo wspominać o "Miłości", która jest pełna truizmów i miałem z nią początkowo problem, ale w gąszczu pozostałych kawałków gdzieś tam ginie i ostatecznie słuchając całości nie przeszkadza. To też sukces.

Tak sobie teraz myślę, że na twoich poprzednich legalnych płytach miałeś problem z bitami. Połowa była nawet niezła, druga ewidentnie nadawała się do kosza, a tutaj? Ludzie mówią różne rzeczy, ale nie słuchaj ich. Jest o wiele lepiej niż wcześniej, chociaż do ideału trochę brakuje. Te orientalne sample wykorzystane przez Donde w "Troskach" są nawet ciekawe, chociaż bębny kompletnie mi nie pasują. Wiesz gdzie najlepiej się spisujesz? W tych newschoolowych produkcjach. Przecież singlowy "Smutek", który stworzył PLN.Beatz to klasa światowa, a w dodatku idealnie współgra z poruszającym tekstem. W ogóle ten koleżka dał też popis w "Mirażu", być może najciekawszym na "Trzecich Rzeczach", ale nie wybaczę już "Presji" Uraza i "Fali" Segiusza, które są zwyczajnie nudne. Aha, nie zapomnij też pozdrowić Kubiego Producenta za jego "Nic Już Nie Muszę" i przekaż mu, że ma wielki potencjał.

Muszę kończyć, ale napomknę, że znowu ci się udało, zuchu. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Jest trochę mankamentów, kilka rzeczy mi nie siedzi w ogóle, ale to są drobnostki. Wiesz jednak co w tym wszystkim jest najlepsze? To, że jesteś sobą. Fajny z ciebie gość.